Xiaomi 10 000 mAh

Tragedia.

Gorzej się nie dało.. Na prawdę.

Power bank Xiaomi 10 000 mAh nie posiada qualcomm, usb-c, przenośnej mikrofali, mobilnej wyrzutni rakiet balistycznych RS-24 ani wibratora. Co posiada to jedno (1, one, ein, uno, un, één, një, , один, واحد ) wejście microUSB oraz jedno wyjście USB 2.1 A, czyli same zbędne rzeczy.

Wielkość urządzenia to jakieś 9x6x2 cm, co przy 10 000 mAh jest jakąś drwiną. Zapomnijcie o zmieszczeniu go do kieszeni, torby podróżnej, czy nawet bagażnika kombi. Duży, nieporęczny, z twardym, nieopływowym wykończeniem. Urządzenie ma szereg totalnie nie potrzebnych zabezpieczeń jak na przykład: ochrona przed zwarciem czy odporność na temperaturę i magię.

Design jest chaotyczny, a wielkość nadruków przykrywa niemal całą obudowę. Przy okazji producent twierdzi, że aluminiowa obudowa wytrzymuje nacisk 50 kg, co delikatnie mówi nam, że nie można na nim stawać. Bez sensu.

Perełką na torcie jest sprawność.

Uwaga. To już jest ekstremum kpiny. Sprawność sprzętu jaką chwalą się (jeszcze mają czelność! sic!) konstruktorzy to 93%, czyli w skrócie otrzymujemy niesprawne urządzenie.

Nie polecam.